piątek, 5 lutego 2016

Witajcie po kolejnej długiej nieobecności. Od ostatniego wpisu sporo czasu upłynęło, a ja nie postawiłam żadnego krzyżyka i nic nowego nie powstało. Ale to się zmieni, właśnie wydrukowałam schematy i ostro zabieram się do pracy. Czekam jeszcze tylko na przesyłkę.
W planach dwa obrazki, czas pokaże jak z nimi pójdzie. Tym razem postanowiłam haftować na lnie.

Ale dzisiaj nie o tym...
Chciałam Wam pokazać moje świąteczne zmagania z zimna porcelaną i masą sodową.

Oto efekty mojej pracy.
 



Po wyschnięciu ozdoby stają się śnieżnobiałe i bardzo lekkie.









 Mikołaj, a raczej  krasnoludek powstał z zimnej porcelany. A oto on w całej okazałości
 

 
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
 
Życzę Wam miłego weekendu i do następnego...
 
Pozdrawiam!
 



3 komentarze:

  1. Wspaniałe te zawieszki z masy sodowej - one podobają mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten krasnoludek jest superaśny - zdolne masz paluszki do lepienia :) Gwiazdki i reniferki/jelonki również przeurocze!
    pozdrawiam
    ps. ciekawa jestem tych obrazków na lnie :)

    OdpowiedzUsuń